Szczypta szaleństwa na wyższym poziomie abstrakcji { ! }

Blog Asi i Karola Huszałów
  • Główna
  • O Nas
  • Kontakt
  • HI-Websites

Speedy Gonzalez

21 07 2010

Kiedy na początku maja umarł nasz ostatni zwierzak, nie za bardzo chcieliśmy brać nowego. Któregoś dnia, nasza mama bez wcześniejszej konsultacji zdecydowała jednak inaczej. Zapytała sąsiada, czy aby przypadkiem jego kotka się nie okociła. Okazało się, że tak, i parę dni później dostaliśmy kompletnie dzikiego, małego kotka. Oswajanie go zajęło nam parę dni, więc teraz zamiast charczącego kotka mamy małego słodkiego rozrabiakę. Ze względu na prędkość, z jaką się porusza daliśmy mu na imię Speedy Gonzalez.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Fotografowanie wcale nie jest łatwe

20 06 2010

Kilka tygodni temu razem z Agą i Wojtkiem postanowiliśmy nabrać praktyki w fotografowaniu odmiennych tym razem miejsc i sytuacji.

Na początku pojechaliśmy pod Kostrzyn n/O do rozpadającego się starego Fortu Sarbinowo. Miejscówka ekscytująca, ale dla naszego aparatu przerażająca. Spędziliśmy tam parę godzin próbując rożne ustawienia i kadry. Niestety, zbyt mała ilość światła spowodowała rozmazanie większości zdjęć. To co nam wyszło może zobaczyć poniżej.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się niedaleko wsi Sarbinowo, aby poprawić sobie humory po rozmazanych zdjęciach we Forcie.

Koło godziny 18 tego samego dnia mieliśmy wybrać się na mały spacer po Dębnie, aby spróbować fotografii na pograniczu dnia i nocy, ale zniechęcenie po nieudanym przedpołudniu omal nie sprawiło, że zrezygnowaliśmy z tych planów. Długo biliśmy się z myślami, ale cóż, jeśli się nie przełamiesz i nie zaczniesz robić zdjęć to nigdy nie nauczysz się jak zrobić fotografię zapierającą dech w piersiach. Parę fotek wyszło naprawdę ciekawie, co poniekąd wynagrodziło nam pierwszą cześć pleneru.

Może nie zrobiliśmy za dużo zdjęć, którymi można by się chwalić, ale zdobyte tego dnia doświadczenie jest warte wiele więcej.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Weekend w plenerze

18 05 2010

Jak najlepiej spędzić niedzielne popołudnie? Wybrać się z przyjaciółmi na planer i popstrykać trochę fotek!!!

Naszą wyprawę zaczeliśmy na nieczynnym już PKP (no może czynnym do przeworzenia ropy) w Dębnie. Klimat jaki będzie widoczny na zdjęciach jest niezwykle interesujący, choć zapach i czystość tego miejsca mogą odstraszyć. Próby robienia poszczególnych ujęć i kadrów zajęły nam prawei dwie godziny, dlatego w Chwarszczanch nie mogliśmy już za długo szaleć, ponieważ słońce schodziło już coraz niżej i w konsekwencji w naszych budynkach robiło się coraz ciemniej. Zapraaszam do obejżenia fotek!

A tutaj 2 zdjęcia Wojtka:

Jeśli chcecie zobaczyć więcej koniecznie zobaczcie blog Wojtka.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Tenorek

11 05 2010

Od kiedy pamiętam zawsze w naszym dom były jakieś zwierzęta. Od zeszłej niedzieli pierwszy raz nie ma żadnego. W przeciągu pół roku straciliśmy kiciusia i dwa pieski. Siwciu – nasz kot i Kora – piesek mieli raka – przykro nam było kiedy odchodziły, bo jednak człowiek się przyzwyczaja.
Tak jak z odejściem Kory i Siwcia jestem w stanie się pogodzić, tak z odejściem Tenorka nie.

Tenor był małym, śmiesznym kundelkiem, z wyglądu przypominającym Reksia. Zaskarbił sobie nawet serce rodziny Karola, która nigdy nie mając zwierząt musiała się nim opiekować przez okres świąt wielkanocnych. Pies obronny z niego żaden, ale za to pierwszy do głaskania i całowania – jak to można krótko opisać – pies sprzedawczyk, kto da więcej tam pójdzie.

Któregoś dnia wzięliśmy go na spacer i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że ma coś nie tak z ogonkiem. Po powrocie gorączkowo zaczęliśmy przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji, co się mogło stać. Możliwości były dwie: albo ogonek złamany albo jakieś zapalenie, które po kilku dniach powinno ustąpić. Faktycznie po kilku dniach ogonek zaczął się podnosić, ale Tenorek marniał w oczach. Karol z mama wsadzili go w samochód i pojechali do pobliskiego weterynarza. Ten, po zbadaniu, powiedział, że ogonek jest złamany i trzeba wsadzić w gips. Dał mu dodatkowo cztery zastrzyki i dwa na kolejne dni. Lekarz powiedział, że zastrzyki, które mu dał są silne, więc może być otumaniony. Był otumaniony, niestety z dnia na dzień coraz bardziej. Przestał jeść a nawet nie mogliśmy zmusić go, aby się napił wody. Na początku wszystko zrzuciliśmy na leki, ale później stało się jasne, że to nie jest już kwestia zastrzyków.

Tenorek nie doczekał się kolejnej wizyty u lekarza, zdechł w niedzielę rano. Musieliśmy odnieść kołnierz zabezpieczający przed rozgryzieniem gipsu, źli i sfrustrowani, że nie mamy już żadnego zwierzaka. Weterynarz bardzo się zdziwił widząc mamę. Powiedział, że Tenor musiał mieć obrażenia wewnętrzne, ktoś go albo potrącił samochodem, ale go mocno pokopał lub pobił kijem. Jeśli chcemy mieć pewność to możemy mu zrobić sekcję. W momencie, kiedy go badał, pies nawet nie jęknął, że prócz ogonka coś jeszcze go boli.

Ciężko jest, kiedy odchodzi zwierzak, z którym mieszkałeś tyle lat. Kora i Siwcu umarli, bo mieli raka, ale kiedy ktoś zabił, zamordował psa, to nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię się z tym nawet pogodzić. Ma się ochotę wykrzykiwać przekleństwa w stronę tej osoby. Tyle, że to mu życia nie przywróci.

Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia naszych zwierzaków. Miłego oglądania.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

„Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima to musi być zimno!”

7 02 2010

Zgadzam się z tą myślą z filmu „Miś” Stanisława Bareji, ale to co spotkało nas niedawnego weekendu w Kostrzynie nad Odrą sprawiło, że poznałem nowy wymiar zimna. Mróz mrozem, ale tego dnia wiatr był tak silny, że mimo grubej warstwy ubrań chłód było czuć tak jak gdyby człowiek wskoczył do przerębla w samych kąpielówkach. Czy to może powstrzymać początkującego fotografa przed zrobieniem zdjęć? Ależ skąd :) Dlatego wybraliśmy się z Asią na plener, razem z Wojtkiem, Agnieszką i Anią. Wojtek, jako jedyny profesjonalista w naszym „zespole”, pomógł nam odpowiednio przygotować sprzęt.

Następnie wystawieni na wiatr, śnieg i jeżdżące pojazdy ruszyliśmy do boju!

Na koniec pojechaliśmy do starej przepompowni, która urzekła mnie swoim wyglądem. Jakby rysowana węglem…

W niedzielę, dnia następnego, pogoda była o niebo lepsza. Wiatru nie było, na niebie tylko delikatne chmurki i słońce wesoło uśmiechało się do nas. Nie mogliśmy siedzieć w domu w taką pogodę, skoro wczoraj wyszliśmy w mroźne szpony wiatru i nic nam się nie stało. Tym razem za nasz cel obraliśmy sobie las zaraz za Dębnem. Zdjęcia z tego spaceru możecie oglądać poniżej.

Nie myślcie, że nie mamy co robić, tylko chodzimy na spacery, ale faktem jest, że mamy w zwyczaju spacerować przynajmniej raz dziennie. Staramy się przy tym zabierać również naszego Canona 450D, także kiedy wybraliśmy się nad zamarznięte Jezioro Lipowo w środku miasta (u nas znane bardziej pod nazwą „Plaża”) to zdjęcia były nieuchronne.

Zima jest piękna, choć bywa groźna. Cieszymy się, że możemy oglądać jej wspaniałe krajobrazy, jednak mamy nadzieję, że nie długo uda nam się zrobić piękne zdjęcia wiosny.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Hu! hu! ha! Nasza zima zła… a może jednak nie taka zła?

20 01 2010

Wykorzystując słoneczny dzień, zaraz po śniadaniu wybraliśmy się na spacer do lasu. Uzbrojeni w nasze dwa nowe nabytki – obiektywy: Tamron 70-200 F 2.8, oraz Canon 50mm F 1.8 – ruszyliśmy na poszukiwanie kadrów. Las zimą jest przepiękny, tylko śniegu dużo, co sprawia że przeprawienie się przez niego nie jest najprostsze. Jednak nie zatrzymało nas to, dzięki czemu poniżej możecie podziwiać efekty naszego spacerku. Planujemy niedługo zrobić wypad jeszcze głębiej w las, więc liczę że zdjęcia będą jeszcze piękniejsze.

I jeszcze powrót do domu przez zaśnieżone Dębno.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Koncert kolęd w Dębnie

3 01 2010

Dawno już nie byłem na żadnym chóralnym koncercie kolęd. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że kiedyś była to dla mnie codzienność. Śpiewając w chórze profesora Stefana Stuligrosza „Poznańskie Słowiki„, dawaliśmy 20 – 25 koncertów kolędowych rocznie. Kiedy skończyłem śpiewać nie miałem okazji słuchać innych zespołów, ani nie miałem specjalnie na to ochoty. Jednak tego roku pojawiła się okazja. Moja Teściowa brała udział w takim właśnie koncercie kolędowym w Dębnie. Nie mogło więc tam nas nie być. Wzięliśmy aparat i poszliśmy przez zasypane Dębno. Koncert może nie był wielkim muzycznym wydarzeniem, prawdę mówiąc moja muzyczna dusza wrzeszczała, żeby ją wreszcie uwolnić od tak przerażającego cierpienia, ale nie to było ważne. Wspaniale się patrzyło na zapał, zaangażowanie i radość ze śpiewania Mamy i jej koleżanek z chóru.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Jak ja lubię zbierać grzyby

16 11 2009

Wrzesień to miesiąc, w którym zwykle zaczynają pojawiać się pierwsze podgrzybki. Wtedy całą trójką bierzemy kosze i maszerujemy do lasów na łowy. Świeże powietrze, zapach lasu i ćwiczenia rekreacyjne polegające na unikaniu pajęczyn z wielkimi włochatymi pająkami na nich ;) to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Ten rok nie był aż tak obfity w grzybki jak lata ubiegłe, ponoć w niektórych regionach Polski nie było ich wcale :( , ale u nas na szczęście było całkiem sporo. W sumie dalej są pomimo tego że jest listopad. Wybraliśmy się w sobotę (14.11.09) do lasu z nadzieją że uda się nam znalźć chociaż parę grzybków, było lepiej niż myśleliśmy, w przeciągu godziny mieliśmy każdy po pół kosza. Nieźle jak na tę porę roku nie ;) ?

Zdjęcia poniżej to fotografie zrobione podczas grzybobrania i spacerów po lesie.









Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii


Facebook

Kalendarz

Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Polecamy

  • Blanc łazienki – Dolphi Poznań
  • Centrum ogrodnicze | Projektowanie ogrodów | AVANT
  • Emandes | Nowy Wymiar Światła
  • Ewa Gillner | Grafik
  • Karol Huszał | Webmaster
  • Katarzyna Stefańska – architekt wnętrz
  • Małgorzata Ratajczak | Blog
  • Montaż Wielkopolska – montaż i konstrukcje
  • Paweł Chara | Fotograf
  • Spahome – meble łazienkowe na wymiar, wanny spa, łazienki, wyposażenie łazienek
  • Wizaż i stylizacja – Katarzyna Lesińska | Poznań
  • Wojtek Dobrucki | Fotograf

Tagi

Aga i Wojtek Anglia Asia Awake & Alive Born again Chloe Chomik Chwarszczany Cytadela Dębno Emandes Ferrari Formuła 1 Fotografia Grafika Grzyby Internet Karol Kostrzyn nad Odrą Kot LED Lublin Milton Keynes Muzyka Newsboys Perła Photoshop Poznań Przemek Radek i Emma Rekonstrukcje historyczne Robert Kubica Rzepak Skillet Speedy Gonzales Strony internetowe Szczecin Tenor TobyMac Tonight Wakacje Zatoka gwiazd Światło

Archiwa

  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Grudzień 2009
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009

Strony

  • HI-Websites
  • Kontakt
  • O Nas
Follow this blog


design by jide powered by Wordpress