Szczypta szaleństwa na wyższym poziomie abstrakcji { ! }

Blog Asi i Karola Huszałów
  • Główna
  • O Nas
  • Kontakt
  • HI-Websites

Pasja ścigania lecz nie oglądania

23 09 2009

Formuła 1 niektórym osobom kojarzyć się może z bezsensowną półtoragodzinną jazdą w kółko innym zaś z fascynującym rykiem silników, emocjami i niezapomnianymi wyścigami, w których każdy odrębny bolid stanowi wspaniałą całość tego sportu.

Swoją przygodę z F1 zacząłem w 1996 kiedy to mój wujek, Tomek (syn wujka) i mój ojciec oglądali właśnie wyścig na niemieckiej stacji RTL. W tamtej chwili nie obchodziło mnie, że zawody wygrywał Damon Hill zapewniając sobie tym samym tytuł mistrza Formuły 1, moje oczy utkwiły na czerwonym bolidzie ze szkicem czarnego rumaka, stojącego na dwóch tylnych nogach pochodzącego ze stajni Ferrari. Od tamtej pory jestem zagorzałym kibicem F1 i fanem zespołu Ferrari bez względu na ich wyniki.

Jednakże duża część Polaków zaczęła interesować się tym sportem dopiero w roku 2006 kiedy to za kierownicą bolidu BMW Sauber zasiadł pierwszy Polak w historii F1 Robert Kubica. Niestety, prócz fanów pojawili się także „wielcy fani” Formuły, jakimi są „Specjaliści” zatrudnieni przez telewizję Polsat. Nie zrozumcie mnie źle – bardzo się cieszę, że mogę oglądać zawody w telewizji, ale nie potrafię zrozumieć jak spośród 38 milionów osób mieszkających w Polsce nie można było znaleźć osoby kompetentnej do prowadzenia relacji z wyścigu?! Studio Grand Prix pod przewodnictwem Pana Zientarskiego i jego Loży fachowców (nie wliczam w to ojca Roberta) często doprowadza Asię i mnie najpierw do śmiechu, później do irytacji a na końcu do wyłączenia głosu i cierpliwego czekania na rozpoczęcie wyścigu. Chociaż wydawałoby się, że w tej części przez minimum 1, 5 h moje uszy będą mogły odpocząć i wsłuchać się w cudowny ryk silników to niestety do akcji wkracza Pan Borowczyk, który od pierwszych sekund rozprawia o oponach z białym paseczkiem, zielonym paseczkiem czy innym paseczkiem. Na każdym wyścigu od 3 lat, na każdej sesji kwalifikacyjnej, przynajmniej 15 razy na każdym wyścigu rozpływa się na temat kolorów pasków tych opon, o tym, że się świetnie sprawują na torze (lub nie) nie zauważając przy tym istotnych wydarzeń, jakie mają miejsce na torze. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnie kwalifikacje (do GP Włoch), kiedy to Robert na daną chwilę zajmował 15 pozycję, co było ryzykowne i rzutowało na jego dalszą walkę o lepszą pozycję na starcie. Pan Borowczyk i jego „podliżmajtek” Maurycy byli tak zajęci rozpaczaniem z powodu straconych szans Kubicy, że potrzebowali aż dwóch minut, aby zauważyć, że jednak Robert nie odpadł, a ba, zrobił drugi czas w całej stawce. Dobór słownictwa obu Panów też jest bardzo interesujący, są jak dwaj samotni rajdowcy rzucający hasłami w stylu: „wykręcił n-ty czas”, „zjechał do pit-line”, „wszedł do Q2” – to takie international – nie uważacie? Jeszcze jakiś czas temu podczas wyścigów można było usłyszeć Mikołaja Sokoła, który jednak prawdopodobnie odszedł z komentowania F1 po decyzji, w której relacje z Formuły 1 mają być przeprowadzane ze studia Polsatu. Nie dało się nie zauważyć braku profesjonalizmu, totalnego braku wiedzy i zainteresowania „studyjnych” komentatorów na temat sytuacji mających miejsce na torze. Prawdopodobnie Mikołaj nie chciał uczestniczyć w tym medialnym przedstawieniu, dlatego zrezygnował. Ktoś, kto nie zna F1 mógłby powiedzieć, że marudzę i jeśli przeszkadzają mi komentatorzy to mogę wyłączyć dźwięk. Kiedyś tego próbowałem, ale za bardzo uwielbiam odgłos, jaki wydają bolidy F1, bez tego ten sport traci urok. Napisałem nawet do telewizji Polsat prośbę o zmianę komentatora, ale jak się pewnie domyślacie nie dostałem odpowiedzi. Niestety nie posiadam w tej chwili żadnego zagranicznego kanału telewizyjnego, aby móc w spokoju obejrzeć wyścig, dlatego wygląda na to, że w niedzielę znów przyjdzie mi wysłuchiwać „ekspertów” podczas GP Singapuru. Nie myślcie sobie tylko, że próbuję Was odwieść od oglądania F1 – nic z tych rzeczy. Dla mnie to piękny sport i uważam, że każdy może się nim zainteresować. Moja Asia ogląda wyścigi razem ze mną i tak jak ja emocjonuje się wydarzeniami na torze kibicując przy tym Kubicy i Alonso. Ja jednak pozostaje wierny jednej stajni.

Forza Ferrari!


Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Wielkie muzyczne rozczarowanie

14 09 2009

Skillet to jeden z moich ulubionych zespołów rockowy; został założony w Memphis w stanie Tennessee w 1996 roku. W skład zespołu wchodzą John Cooper (wokal, bas), jego żona Korey Cooper (gitara, klawisze, wokal), Ben Kasica (gitara), oraz Brytyjka Jen Ledger (perkusja), która zastąpiła poprzednią perkusistkę Lori Peters (a nie mówiłam Grzegorz ;) . Zespół wydał osiem albumów, z czego dwa z nich „Collide” i „Comatose” otrzymały nominację Grammy. W ciągu 13 lat twórczości Skillet łączył wiele różnych gatunków muzycznych jak hard rock, industrial rock i symphonic rock.

Skillet logo

Po trzech latach od wydania „Comatose” doczekałam się kolejnej realizacji „Awake”. Kiedy pierwszy raz włączyłam płytę byłam niezwykle podekscytowana, ale po każdym kolejnym utworze moja ekscytacja słabła. Zaczęłam zastanawiać się, co się stało z moim ukochanym Skillet? Po trzech latach oczekiwań na kolejną przełomową płytę dostałam kontynuację wcześniejszego albumu. Tematyka jak i stylistyka utworów przenosi nas w przeszłość do 2006 rok. Różnica polega chyba tylko i wyłącznie na obfitszym nasyceniu instrumentów smyczkowych jak i bardziej rozbudowanych solówkach gitarowych Bena Kasica, które notabene w niektórych utworach jak np. „Awake and Alive” (płyta „Awake”) brzmią jak baza utworu „Rebirthing” (płyta „Comatose”). Prócz kilku utworów jak „Hero” czy „Monster” nic ciekawego się nie dzieje, większość jest po prostu nudna.

Płyta Awaken zespołu Skillet

Okładka płyty "Awake" zespołu Skillet

Jeśli ktoś nie zna zespołu Skillet i album „Awake” będzie jego pierwszym kontaktem z tym zespołem na pewno będzie zachwycony płytą (oczywiście mam na myśli osoby, które lubią cięższą muzykę), ale dla fanów, album „Awake” stanowi tylko cień dla takich płyt jak „Collide” czy „Comatose”. Nie chce być źle zrozumiana, bardzo szanuje członków zespołu za ewangelizację poprzez swoje utwory, za to, że dzięki stylowi, jaki prezentują mogą dotrzeć do dużej grupy ludzi i głosić ewangelię, ale jak na trzy letnią przerwę zespół nie przedstawił nic nowego, co zawsze cechowało ich poprzednie płyty. No cóż, pozostaje nam znów czekać na kolejny krążek i mieć nadzieje, że tym razem Skillet stworzy niepowtarzalny album na miarę poprzednich płyt (nie wliczam w to „Awake”).

Płyta Collide

Płyta "Collide"

Na chwilę obecną z niecierpliwością czekam na kolejną płytę Toby-ego Mac-a. Dotychczas wydał trzy albumy i każdy mi się podobał, mam nadzieję że przy czwartym też się nie zawiodę.

Dyskografia „Skillet”:

  1. „Skillet” 1996 r.
  2. „Hey you, I love your soul” 1998 r.
  3. “Invincible” 2000 r.
  4. “Ardent worship” (LIVE!) 2000 r.
  5. “Alien Youth” 2001 r.
  6. “Alien Youth Unplugged Invasion” DVD 2002 r.
  7. “Collide” 2003 r.
  8. “Collide [Enhanced]” 2004 r.
  9. “Comatose” 2006 r.
  10. “Comatose Delux Edition” 2006 r.
  11. “Comatose Comes Alive” 2008 r.
  12. “Awake” 2009 r.
  13. “Awake Deluxe Edition” 2009 r.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

LUBLIN … mów mi perełko!

4 09 2009

Czy ktoś z was był kiedyś w Lublinie? Jeśli nie, to koniecznie musicie tam pojechać to piękne miasto, chodź bardzo zaniedbane. Komunikacja w Lublinie jest bardzo ciekawa, prócz tradycyjnych autobusów jeżdżą również Trolejbusy ;) Takim środkiem transportu może poszczycić się nie wiele miast w Polsce. O tych pojazdach uczyłam się na lekcjach języka rosyjskiego w szkole podstawowej. Trolejbus występował w prawie co drugiej czytance i obrazku. Ale wracając do samego Lublina, po blisko 100 latach remontu (z przerwami) otwarto Kaplice Trójcy Świętej znajdującą się na dziedzińcu zamkowym. Kaplica jest prześliczna, chociaż cena 7.50 PLN za osobę i minimalistyczna wielkość pomieszczenia może odstraszać, ale uwierzcie mi, jeśli ktoś ma serce artysty, historyka lub po prostu lubi zwiedzać powinien odwiedzić to miejsce.

Panorama Zamku w Lublinie

Panorama Zamku w Lublinie

Niedaleko Zamku Lubelskiego znajduje się starówka. Wiecie, kiedy spaceruje się tymi pięknymi wąskimi uliczkami aż serce się kraja widząc jak większość budynków niszczeje.

Niszczejące przepiękne kamienice w Lublinie

Niszczejące przepiękne kamienice w Lublinie

Lublin, niegdyś zagłębie przemysłu, z niesamowitym tempem rozwoju, teraz duże bezrobocie, niszczejące zakłady straszące turystów. Słyszałam opinie że nie opłaca się inwestować w ten region Polski bo nic tam nie ma. Ja mam inne zdanie na ten temat. Uważam że wszystko zależy od kadry zarządzającej danym miejscem czy instytucją. Dla przykładu wystarczy spojrzeć na gminę Goleniów (Zachodniopomorskie), gdzie została przygotowana i wprowadzona specjalna oferta w postaci Goleniowskiego Parku Przemysłowego (Specjalna Strefa Ekonomiczna). Tam kryzysu nie widać.

Dwa lata temu razem z Karolem pracowaliśmy w Anglii w miejscowości Milton Keynes (jeśli ktoś oglądał „Love Actually” (pl. „To właśnie miłość”) to pod koniec filmu jest scena w której pisarz Jamie Bennett (w tej roli Colin Firth) znajduje się w szkole językowej gdzie pada tam zdanie iż w Milton Keynes jest najwięcej rond w UK ) była to praca fizyczna w T.K.Maxx ale mniejsza z tym chodzi mi o to że pewnego dnia idąc rano do pracy Karol zauważył ludzi, którzy zdzierali bardzo dobry asfalt (w Polsce na takie drogi raczej jeszcze poczekamy) dodam że nie była to żadna z głównych dróg, tylko jakaś zwykła poboczna. Karol z ciekawości podszedł i zapytał dlaczego zdzierają taki dobry asfalt, oni odpowiedzieli że stracił właściwości. Generalnie wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce? U nas jeździ się zwykle po dziurawych drogach, które są co chwilę łatane (lub nie), a w Anglii jeździsz po równiutkich drogach gdzie zdzierają świetny asfalt bo stracił on swoistość przyczepności. Mam nadzieje że takie czasy nastaną również w Polsce.

Wracając do dalszej części wycieczki po Lublinie i okolicach. Postanowiliśmy pojechać do Kozłówki (ok. 35 km od Lublina) znajduje się tam Muzeum Zamoyskich. Trzeba przyznać że teren jest piękny. Możecie zwiedzić wspaniały Pałac – niewątpliwie dużym plusem jest fakt iż zwiedzanie odbywa się za pośrednictwem przewodnika, Kaplica (możliwość wynajęcia na śluby za ok 1000zl), powozownia (wspaniałe karety, sanie i… wielki cudowny rower zwany bicykl oraz wiele innych akcesoriów), różne wystawy jak i galeria sztuki socrealizmu.

Asia na tle pałacu Zamoyskich

Asia na tle pałacu Zamoyskich

Karol przy fonntanie na tyłach pałacu

Karol przy fonntanie na tyłach pałacu

W regionie jest o wiele więcej miejsc które warto zobaczyć jak np Majdanek, ale nam niestety nie wystarczyło czasu. A i jeszcze jedno jak będziecie w Lublinie czy okolicach koniecznie spróbujcie tamtejszego piwa PERŁA w szczególności Perła eksport, jest pyszna;).

Mów mi perełko ;)

Mów mi perełko ;)

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii


Facebook

Kalendarz

Wrzesień 2009
P W Ś C P S N
« sie   paź »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Polecamy

  • Blanc łazienki – Dolphi Poznań
  • Centrum ogrodnicze | Projektowanie ogrodów | AVANT
  • Emandes | Nowy Wymiar Światła
  • Ewa Gillner | Grafik
  • Karol Huszał | Webmaster
  • Katarzyna Stefańska – architekt wnętrz
  • Małgorzata Ratajczak | Blog
  • Montaż Wielkopolska – montaż i konstrukcje
  • Paweł Chara | Fotograf
  • Spahome – meble łazienkowe na wymiar, wanny spa, łazienki, wyposażenie łazienek
  • Wizaż i stylizacja – Katarzyna Lesińska | Poznań
  • Wojtek Dobrucki | Fotograf

Tagi

Aga i Wojtek Anglia Asia Awake & Alive Born again Chloe Chomik Chwarszczany Cytadela Dębno Emandes Ferrari Formuła 1 Fotografia Grafika Grzyby Internet Karol Kostrzyn nad Odrą Kot LED Lublin Milton Keynes Muzyka Newsboys Perła Photoshop Poznań Przemek Radek i Emma Rekonstrukcje historyczne Robert Kubica Rzepak Skillet Speedy Gonzales Strony internetowe Szczecin Tenor TobyMac Tonight Wakacje Zatoka gwiazd Światło

Archiwa

  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Grudzień 2009
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009

Strony

  • HI-Websites
  • Kontakt
  • O Nas
Follow this blog


design by jide powered by Wordpress