Szczypta szaleństwa na wyższym poziomie abstrakcji { ! }

Blog Asi i Karola Huszałów
  • Główna
  • O Nas
  • Kontakt
  • HI-Websites

Speedy Gonzalez

21 07 2010

Kiedy na początku maja umarł nasz ostatni zwierzak, nie za bardzo chcieliśmy brać nowego. Któregoś dnia, nasza mama bez wcześniejszej konsultacji zdecydowała jednak inaczej. Zapytała sąsiada, czy aby przypadkiem jego kotka się nie okociła. Okazało się, że tak, i parę dni później dostaliśmy kompletnie dzikiego, małego kotka. Oswajanie go zajęło nam parę dni, więc teraz zamiast charczącego kotka mamy małego słodkiego rozrabiakę. Ze względu na prędkość, z jaką się porusza daliśmy mu na imię Speedy Gonzalez.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Newsboys w nowej odsłonie

19 07 2010

Nigdy nie byłam wielkim fanem zespołu Newsboys, ich popowy styl nigdy do mnie nie przemawiał. Jakiś czas temu chciałam sprawdzić nowości muzyczne na kanale JCTV, w momencie włączenia leciał kawałek, w którym śpiewał Michael Tait. Teoretycznie, nie było w tym nic dziwnego w końcu po rozpadzie dc Talk zarówno On jak i tobyMac oraz Kevin Max rozpoczęli solową karierę.

Michael Tait założył zespół o bardzo elokwentnej nazwie „Tait”, dlatego wiedząc o jego solowych poczynaniach nie spodziewałam się zobaczyć Go w teledysku formacji „Newsboys”. Po szybkim sprawdzeniu jego biografii dowiedziałam się, że poprzedni wokalista Peter Furler, który z zespołem związany był od 1986 ustąpił z bycia głównym wokalistą na rzecz właśnie Michael’a. Oficjalnym powodem odejścia była chęć poświęcenia się swoim pasją, jakim są pisanie utworów i malarstwo.

Muszę przyznać, iż byłam zaskoczona taką informacją, a po usłyszeniu utworu promującego płytę „Born again” jeszcze bardziej zaintrygowana. Tak więc z niecierpliwością czekałam do dnia 13 lipca, (wtedy oficjalnie album pojawił się w sprzedaży), aby posłuchać nowego projektu zespołu (Taita) i … no cóż po usłyszeniu w/w kompozycji spodziewałam się że cała płyta będzie utrzymana w takim klimacie, niestety na moim „spodziewaniu się” zakończyło.

Na płycie „Born again” deluxe edition znajduje się 16 utworów i dodatkowo oficjalny teledysk „Born again”.

Lista utworów:
1. Born Again
2. One Shot
3. Way Beyond Myself
4. Impossible
5. When the Boys Light Up
6. Build Us Back
7. Escape
8. Miracles
9. Running to You
10. On Your Knees
11. Mighty to Save
12. Jesus Freak
13. We Remember
14. Give Me to You
15. I’ll Be
16. Glorious (Tait Version)

Gdyby wziąć pod uwagę całokształt płyty to ocena była by przeciętna, ale po kolei.

„Born again” jest chyba najciekawszym utworem na tej płycie. Muzyka, i aranż całego utworu, jest interesujący i przyjemny dla ucha. Poniżej zamieszczam opis słów, które wypowiedział Taita odnośnie tego kawałka: „We’ve all believed in lies at some point. I had some prodigal years in the past,” says Michael Tait. „But I hope the song encourages others to make the same decision I did: „I’m giving Him the best of everything that’s left of the life inside this man / I’ve been born again.” (tłu. W pewnym momencie wszyscy wierzymy w kłamstwa. Zmarnowałem parę lat – powiedział Michael. Ale mam nadzieję, że piosenka zachęci innych do podjęcia tej samej decyzji, którą ja podjąłem. Daję mu najlepsze ze wszystkiego, co pozostało z życia wewnątrz tego człowieka / Narodziłem się na nowo.)

Utwory „One shot”, „When the Boys Light Up”, „Escape” i „Miracles” to kawałki żywiołowe, wpadające w ucho, choć nie da się uniknąć wrażenia ze stylem (zwłaszcza wstępy) łudząco przypominają najnowszą płytę Tobiego Maca „Tonight”.

„Way Beyond Myself” – kompozycja nadająca się do Vivy czy MTv (oczywiście jak by zmienić słowa). Typowy disco – popowy kawałek, który najbardziej odróżnia się na całej płycie. Jeśli ktoś lubi taki styl, na pewno będzie zachwycony. Utwór bardzo melodyjny i rytmiczny, niestety (w moim przypadku) bardzo wpadający w ucho.

„Build Us Back” to tradycyjny balladowy/spokojny utwór, przy czym niesamowicie nudny (oczywiście pod względem muzycznym). Nie dopuszczalne jest dla mnie w takim typie utworów zastąpienie tekstu na zbitkę trzech takich samych samogłosek w tym wypadku „ooo”. W popowych czy lekko rockowych utworach jeszcze takie zagranie na upartego przejdzie, ale w balladzie tego typu wygląda na ewidentny brak pomysłu na tekst, który pasowałby do linii melodycznej. Utwór ratują chyba tylko słowa, bo melodia i aranż niczym się nie wyróżniają.
„Immposible” to utwór spokojny, ale nie nudny, z pięknym tekstem.
„Running to You”, „On Your Knees”, „Glorious” – przyjemne utwory, odpowiednie do słuchania przy pracy. Nie odwracają Twojej uwagi i nawet się nie spostrzeżesz, kiedy usłyszysz kolejny kawałek.
„We Remember”, „Give Me to You” i „I’ll be” to trzy, na pierwszy rzut oka niczym szczególnie niewyróżniające się utwory. A jednak, maja w sobie coś przyjemnego, coś duchowego, co sprawia że Twoje wnętrze zaczyna się radować.

Utwór „Mighty to Save” po raz pierwszy usłyszałam parę lat temu. Jest to niesamowita kompozycja, słowa i muzyka są tak silne, że nie da się przejść obojętnie. W wykonaniu zespołu Newsboys, niestety się da. Utwór w ich wykonaniu jest przeciętny, a nawet nudny. Umieszczenie Go na płycie było kompletnie zbędne. Kolejną niemiłą niespodzianką jest wykonanie utworu poprzedniego zespołu Taita dc Talk a mowa tu o „Jesus freak”. Panowie z byłego zespołu chyba podzielili się prawami autorskimi do tego utworu, ponieważ Toby Mac również umieścił ten utwór na swojej płycie, ale w przeciwieństwie do Michaela wykonywany jest tylko jak do tej pory na koncertach (płyta „Alive and transported”, – za którą otrzymał nagrodę Grammy) a nie jak ma to miejsce w tym przypadku na studyjnej płycie.

Podsumowując, płyta zespołu Newsboys „Born again”, jest jedną z lepszych płyt jaka ukazała się w ostatnim czasie na rynku chrześcijańskim. Pomimo paru zbędnych utworów i niedoróbek, płyta jest bardzo dobra. Wszystkim, którzy będą mieli okazje jej posłuchać w szczególności polecam, aby zagłębić się w teksty wszystkich utworów. Są one doskonałym uzupełnieniem linii melodycznej, a niekiedy nawet są jej głównym atutem. Myślę ze dużym plusem dla zespołu Newsboys było przyjście Michaela Taita, pozwoliło to odświeżyć zespół, zyskać zainteresowanie, jak również przyciągnąć nowych fanów.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

To już dwa lata!

28 06 2010

Jak ten czas leci. Równo dwa lata temu braliśmy ślub. Wiele się od tego czasu zmieniło w naszym życiu, ale nasza miłość nadal łączy nas niezniszczalnym węzłem :) Małżeństwo jest super! Polecamy wszystkim niezdecydowanym parom ;)

Komentarze : 2 komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Fotografowanie wcale nie jest łatwe

20 06 2010

Kilka tygodni temu razem z Agą i Wojtkiem postanowiliśmy nabrać praktyki w fotografowaniu odmiennych tym razem miejsc i sytuacji.

Na początku pojechaliśmy pod Kostrzyn n/O do rozpadającego się starego Fortu Sarbinowo. Miejscówka ekscytująca, ale dla naszego aparatu przerażająca. Spędziliśmy tam parę godzin próbując rożne ustawienia i kadry. Niestety, zbyt mała ilość światła spowodowała rozmazanie większości zdjęć. To co nam wyszło może zobaczyć poniżej.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się niedaleko wsi Sarbinowo, aby poprawić sobie humory po rozmazanych zdjęciach we Forcie.

Koło godziny 18 tego samego dnia mieliśmy wybrać się na mały spacer po Dębnie, aby spróbować fotografii na pograniczu dnia i nocy, ale zniechęcenie po nieudanym przedpołudniu omal nie sprawiło, że zrezygnowaliśmy z tych planów. Długo biliśmy się z myślami, ale cóż, jeśli się nie przełamiesz i nie zaczniesz robić zdjęć to nigdy nie nauczysz się jak zrobić fotografię zapierającą dech w piersiach. Parę fotek wyszło naprawdę ciekawie, co poniekąd wynagrodziło nam pierwszą cześć pleneru.

Może nie zrobiliśmy za dużo zdjęć, którymi można by się chwalić, ale zdobyte tego dnia doświadczenie jest warte wiele więcej.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Photoshop

7 06 2010

Photoshop, to program nie tylko dla zaawansowanych grafików i designerów. Może go używać każdy, kto ma w sobie na tyle chęci i samozaparcia, aby poznać jego niezliczone funkcje. Ze swoimi przeróżnymi wtyczkami pozwala otworzyć nową sferę wyobraźni na wykreowanie unikatowych projektów w postaci banerów reklamowych, plakatów, stron www, itp. Do woli możesz retuszować, manipulować oraz przekształcać zdjęcia, aby wykorzystać je albo dla stworzenia wyjątkowego dzieła albo w powszechnej, komercyjnej reklamie. Nawet, jeśli nie masz pomysłu, pamiętaj, że Internet to kopalnia wiedzy, zawsze możesz znaleźć wiele porad, wskazówek, czy tutoriali ludzi z całego świata, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i umiejętnościami.

Niestety, prócz pasjonatów photoshopa można znaleźć również odtwórców, w rękach których program, może stanowić niebezpieczeństwo wywołania katastrofy twórczej. Tak czasami bywa, kiedy pracodawcy oczekują szybkich efektów, a biedni graficy nie mogąc nadążyć z nakładem pracy pomijają ważne szczegóły, robią błędy w projektach, które później idąc do druku, obiegują cały świat i wywołują salwę śmiechu, niesmaku a nawet poważne konsekwencje i ogólnoświatowe przeprosiny.

Tak więc jeśli masz ochotę na polepszenie humoru, polecam Ci zapoznanie się ze zdjęciami poniżej, a gwarantuje, że Twoje serce zacznie bić mocniej i wielki uśmiech pojawi się na Twojej twarzy.

A wiec zaczynamy:

Myślę, że wszyscy znają markę Philips. Niestety, nawet tak wielka i znana firma nie uniknęła wpadki związanej z niedokładnym dopracowaniem zdjęcia. No cóż, jak płacisz tak wymagasz. Ojciec rodziny, najwyraźniej niezbyt przysłużył się swojej żonie i dzieciom, skoro stracił dolne uzębienie i większość korpusu. Grafik chyba w zemście postanowił zostawić tylko cześć głowy i dłonie w tym jedną bez palców.

Która z nas nie kocha torebek?! Małe, duże, z cekinami, skórzane itp.… Znalazłam jednak Panią, która zamiast torebek gustuje w ich uchwytach. Nie wiem tylko, gdzie ona schowała te wszystkie drobiazgi, które uwielbiamy nosić ;)

Osobiście nie znam zbyt wielu mężczyzn, którzy nie lubią piłki nożnej lub innego sportu. Do przerobienia zdjęć zatrudniono chyba Panie, które w rewanżu za hobby mężów postanowiły się zemścić usuwając sportowcom niektóre części ciała, lub gdzie niegdzie dorabiając.

Rodzice! Udostępniając swoim dzieciom komputer pamiętajcie, aby blokować „niecenzuralne” strony internetowe, gdyż za waszymi plecami któż wie, co dzieci robią;) A tak na marginesie, grafik musiał mieć duże poczucie humoru ;)

Nie trzeba szukać daleko, aby znaleźć nieścisłości w reklamach produktów. W pospiechu możesz zapomnieć nawet o poprawnym odbiciu produktu:

Ostatnimi czasy prezydent Francji Nicolas Sarkozy zasłynął swoim nowym imagiem. Mieć trzy nogi to nie lada wyczyn, ciekawe na co mu ta trzecia? Widać wokalistka Beyonce pozazdrościła prezydentowi dodatkowej kończyny, ponieważ sama stała się posiadaczką trzech rąk

Mówi się, że pośpiech jest złym doradcą. Na zdjęciach poniżej widać jak bardzo :)

Częstym przypadkiem jest zapominanie o usunięciu dodatkowych np. dłoni, nóg, przedmiotów czy osób. W tym wypadku weźmy pod lupę jedną z najsłynniejszych par aktorskich. Wiedzieliście że syn Brada Pitta i Angeliny Jolie ma brata bliźniaka?

Albo, że Amy Winehouse chodzi z duchem, którego jedyną widoczną częścią ciała jest … ręka?

W Internecie znajdziecie mnóstwo podobnych historii, w których photoshop w rękach nieodpowiednich osób może przyprawić o zawał serca.

Ostatnio cały świat bacznie śledzi poczynania spółki naftowej BP w związku z nie tak dawnym wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej, a co za tym idzie, spowodowanie jednej z największych katastrof ekologicznych w historii USA. A pomyśleć, że gdyby pracownik nie zapomniał naładować baterii nic takiego nie miałoby miejsca. Niestety, za błędy trzeba płacić, tak jak trzeba było zapłacić za nierozsądne użycie photoshopa w celu zafałszowania prawdziwej aktywności pracowników mających monitorować uprzątanie szkód wywołanych dostaniem się ponad 100 mln galonów ropy (podaje się ze jest to liczba pomiędzy 94 a 184).

Tak więc popatrzmy na pierwsze proponowane zdjęcie, które wywołało lawinę krytyki pod adresem koncernu BP. Poniżej możecie zobaczyć fotografię, która stała się głównym prowodyrem zamieszania. Niby wszystko wygląda dobrze, ale patrząc głębiej możemy zobaczyć horror, który rozegrał się na oczach milionów ludzi.

Kiedy wzrok w akcie desperacji zaczyna szukać drogi ucieczki dostrzega białe luki, przez które widzi jak magiczna różdżka i gumka wskazują mu drogę na białe pole wypełnione FFFFF

Jak można się było tego spodziewać koncern BP wyparł się wszystkiego, sugerując, iż był to tylko popis umiejętności i znajomości programu graficznego jednego z pracowników, na co absolutnie nie dostał żadnej zgody. Ocenę wiarygodności w/w zapewnienia o ewentualnym barku winy zostawiam każdemu indywidualnie. Poniżej odsłaniam kolejnego photoshopowego sprawcę afery numer 2. Oto i on:

Na pierwszy rzut oka niby nic takiego, dwóch pilotów monitoruje sytuacje w zatoce meksykańskiej. Jednakże wystarczy przyjrzeć się bliżej, aby odkryć, iż diabeł tkwi w szczegółach.

Tak wiec spójrzmy: Na zdjęciu poniżej widać wierzę kontroli lotów. Kapitan helikoptera musi mieć do niej duży sentyment, skoro zabiera ją na misję;)

Następnie zwróćcie uwagę na błękitny odcień wody, który nie dość, że nagle się rozmywa, to na dodatek w tym rozmyciu nieuchronnie pochłania znajdujący się tam statek:

Idąc dalej, przyglądnijcie się rejonom pomiędzy pilotem a wodą. Wycinanie w photoshopie chyba nie było mocną stroną owego grafika:

Według znawców, przyrządy wskazują, że samolot nie znajdował się w powietrzu a na lądowisku, z zaciągniętym hamulcem. Kapitan natomiast był w trakcie sprawdzania listy kontrolnej.

No cóż, w takim przypadku wiarygodność BP nie rokuje najlepiej dla przyszłości firmy. Dla porównania, poniżej możecie zobaczyć oryginalne zdjęcie i parę, co ciekawszych przeróbek internautów ;)


oryginalne zdjęcie

A oto przeróbki:


Praca w photoshopie czy też innym programie graficznym nie jest łatwa. Przygotowując projekt można zapomnieć o wielu rzeczach, ale kto nie próbuje i się nie uczy ten nigdy nie osiągnie prawdziwej satysfakcji. Życzę wszystkim wytrwałości w ich pracy i pamiętania o szczegółach, które zwykle są uwieńczeniem całości.

Źródło:

  1. http://www.hongkiat.com/blog/52-worst-photoshop-mistakes-in-magazines
  2. http://abduzeedo.com/worst-photoshop-disasters-decade
  3. http://photoshopdisasters.blogspot.com
  4. http://creativenerds.co.uk/inspiration/30-horrific-commercial-photoshop-disasters
  5. http://smilepanic.com/photoshop-disasters
  6. http://gizmodo.com/5592836/bp-photoshops-another-official-image-again-terribly
  7. http://gizmodo.com/5591777/bps-photoshopped-crisis-command-center-is-terrible-on-every-leve
  8. http://wiadomosci.onet.pl/2200352,12,usa_manipulacje_przy_zdjeciu_z_katastrofy,item.html
Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Anglia, cz.2

31 05 2010

Jakiś czas temu, rozpisując się o naszych angielskich świętach zapomniałam wrzucić fotki ze spacerów po nowej dzielnicy w której mieszka nasza rodzina. Nie będąc jeszcze w Anglii o tej porze roku zaskoczyla nas bardzo przyroda, a w szczególności żonkile (przez niektórych nazywane są również narcyzami). Tam, rosną jak chwasty. Nikt ich nie zrywa (chyba że dzieci do zabawy), są ogromne, mięsiste, piękne i nie pachną :) . Walnout Tree było ładną dzielnicą ale nudną, bez specjalenj zieleni, natomiast tu, jest wiele zakamarów, kanał, stare zabudowy itp. Zobaczcie sami!

Wszystkie zdjęcią pochodzą z Great Linford i Giffard Park w Milton Keynes.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Rzepakowe pole…

26 05 2010

Od kiedy kupiliśmy naszą lustrzankę Asia marzyła o zdjęciach w rzepaku. Niby żaden problem, ale do tej pory nie udawało nam się załapać na czas kwitnienia tejże rośliny. Zwykle jakoś nam tak wypadało, że w czasie kiedy rzepakowe pole wygląda najlepiej, nas nie było w pobliżu. Ostatnio Agnieszka i Wojtek zabrali nas na takie właśnie pole rzepaku do Chwarszczan, ale było jeszcze za wcześnie aby wykonać interesujące ujęcia. Zdjęcia odkładaliśmy na później, aż w końcu doszliśmy do dnia w którym uznaliśmy, że jeśli nie pojedziemy, to w tym roku już zdjęć nie zrobimy. Znowu…

Wsiedliśmy w Mazdę i pojechaliśmy na wcześniej pokazane pole. Jak nam wyszły zdjęcia? Zobaczcie poniżej. Zdjęcia na których jesteśmy razem zostały wykonane przy pomocy statywu Velbon Sherpa 600R i samowyzwalacza.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Przemek, Wiatrówka i Bubisia

23 05 2010

Przemek jest młodszym bratem Karola. Ostatnio wygrał kupon, za który mógł dostać Wiatrówkę, wiec nie zastanawiają się za długo wybrał sobie model który go zainteresował i zaczął z wielkim zainteresowaniem czytać wszystko, co ma wspólnego z jego nowym hobby. A że chłopcy lubią bawić się bronią kiedy tylko nadarzyła się okazja obaj Panowie postanowili postrzelać sobie na tyłach domu. Jak by nie meszki, które z zaciętością przeszkadzały w trafieniu do celu, pewnie siedzieli by tam dłużej, ale z naturą i krwiożerczymi owadami się nie wygra. Biedacy po 15 minutach zabawy wrócili do domu.

Prócz Wiatrówki, Przemek postanowił sprawić sobie jakieś małe zwierzątko. Wybór padł na chomika dżungarskiego któremu dał na imię Bubisia (lub Bubisława, bądź Bubsolina, ewentualnie Misia). Trzeba przyznać że zwierzątko jest słodkie i bardzo żywiołowe.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Weekend w plenerze

18 05 2010

Jak najlepiej spędzić niedzielne popołudnie? Wybrać się z przyjaciółmi na planer i popstrykać trochę fotek!!!

Naszą wyprawę zaczeliśmy na nieczynnym już PKP (no może czynnym do przeworzenia ropy) w Dębnie. Klimat jaki będzie widoczny na zdjęciach jest niezwykle interesujący, choć zapach i czystość tego miejsca mogą odstraszyć. Próby robienia poszczególnych ujęć i kadrów zajęły nam prawei dwie godziny, dlatego w Chwarszczanch nie mogliśmy już za długo szaleć, ponieważ słońce schodziło już coraz niżej i w konsekwencji w naszych budynkach robiło się coraz ciemniej. Zapraaszam do obejżenia fotek!

A tutaj 2 zdjęcia Wojtka:

Jeśli chcecie zobaczyć więcej koniecznie zobaczcie blog Wojtka.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Tenorek

11 05 2010

Od kiedy pamiętam zawsze w naszym dom były jakieś zwierzęta. Od zeszłej niedzieli pierwszy raz nie ma żadnego. W przeciągu pół roku straciliśmy kiciusia i dwa pieski. Siwciu – nasz kot i Kora – piesek mieli raka – przykro nam było kiedy odchodziły, bo jednak człowiek się przyzwyczaja.
Tak jak z odejściem Kory i Siwcia jestem w stanie się pogodzić, tak z odejściem Tenorka nie.

Tenor był małym, śmiesznym kundelkiem, z wyglądu przypominającym Reksia. Zaskarbił sobie nawet serce rodziny Karola, która nigdy nie mając zwierząt musiała się nim opiekować przez okres świąt wielkanocnych. Pies obronny z niego żaden, ale za to pierwszy do głaskania i całowania – jak to można krótko opisać – pies sprzedawczyk, kto da więcej tam pójdzie.

Któregoś dnia wzięliśmy go na spacer i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że ma coś nie tak z ogonkiem. Po powrocie gorączkowo zaczęliśmy przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji, co się mogło stać. Możliwości były dwie: albo ogonek złamany albo jakieś zapalenie, które po kilku dniach powinno ustąpić. Faktycznie po kilku dniach ogonek zaczął się podnosić, ale Tenorek marniał w oczach. Karol z mama wsadzili go w samochód i pojechali do pobliskiego weterynarza. Ten, po zbadaniu, powiedział, że ogonek jest złamany i trzeba wsadzić w gips. Dał mu dodatkowo cztery zastrzyki i dwa na kolejne dni. Lekarz powiedział, że zastrzyki, które mu dał są silne, więc może być otumaniony. Był otumaniony, niestety z dnia na dzień coraz bardziej. Przestał jeść a nawet nie mogliśmy zmusić go, aby się napił wody. Na początku wszystko zrzuciliśmy na leki, ale później stało się jasne, że to nie jest już kwestia zastrzyków.

Tenorek nie doczekał się kolejnej wizyty u lekarza, zdechł w niedzielę rano. Musieliśmy odnieść kołnierz zabezpieczający przed rozgryzieniem gipsu, źli i sfrustrowani, że nie mamy już żadnego zwierzaka. Weterynarz bardzo się zdziwił widząc mamę. Powiedział, że Tenor musiał mieć obrażenia wewnętrzne, ktoś go albo potrącił samochodem, ale go mocno pokopał lub pobił kijem. Jeśli chcemy mieć pewność to możemy mu zrobić sekcję. W momencie, kiedy go badał, pies nawet nie jęknął, że prócz ogonka coś jeszcze go boli.

Ciężko jest, kiedy odchodzi zwierzak, z którym mieszkałeś tyle lat. Kora i Siwcu umarli, bo mieli raka, ale kiedy ktoś zabił, zamordował psa, to nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię się z tym nawet pogodzić. Ma się ochotę wykrzykiwać przekleństwa w stronę tej osoby. Tyle, że to mu życia nie przywróci.

Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia naszych zwierzaków. Miłego oglądania.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

« wstecz


Facebook

Kalendarz

Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Polecamy

  • Blanc łazienki – Dolphi Poznań
  • Centrum ogrodnicze | Projektowanie ogrodów | AVANT
  • Emandes | Nowy Wymiar Światła
  • Ewa Gillner | Grafik
  • Karol Huszał | Webmaster
  • Katarzyna Stefańska – architekt wnętrz
  • Małgorzata Ratajczak | Blog
  • Montaż Wielkopolska – montaż i konstrukcje
  • Paweł Chara | Fotograf
  • Spahome – meble łazienkowe na wymiar, wanny spa, łazienki, wyposażenie łazienek
  • Wizaż i stylizacja – Katarzyna Lesińska | Poznań
  • Wojtek Dobrucki | Fotograf

Tagi

Aga i Wojtek Anglia Asia Awake & Alive Born again Chloe Chomik Chwarszczany Cytadela Dębno Emandes Ferrari Formuła 1 Fotografia Grafika Grzyby Internet Karol Kostrzyn nad Odrą Kot LED Lublin Milton Keynes Muzyka Newsboys Perła Photoshop Poznań Przemek Radek i Emma Rekonstrukcje historyczne Robert Kubica Rzepak Skillet Speedy Gonzales Strony internetowe Szczecin Tenor TobyMac Tonight Wakacje Zatoka gwiazd Światło

Archiwa

  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Grudzień 2009
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009

Strony

  • HI-Websites
  • Kontakt
  • O Nas
Follow this blog


design by jide powered by Wordpress